niedziela, 15 września 2013

Rozdział 10

Klaudia 
                                                                   Zostało mi pół godziny do kolacji . Nie wiedziałam co ubrać więc wybrałam swoją  ulubioną  sukienkę :
Wzięłam swoją torebkę i zeszłam na dół . Kiedy poprawiałam makijaż usłyszałam dzwonek do drzwi . Poszłam je otworzyć : 
- Cześć , gotowa ? - Zapytał Tomek 
- Tak - Odpowiedziałam 
Wsiadłam do jego czarnego porshe . Restauracja była nie daleko . Weszliśmy do restauracji wyglądała ona jak milion dolarów.Chciałam odsunąć sobie krzesło jednak wyręczył mnie Tomson . Zamówiliśmy spaghetti ja czerwone wino , a on Coca Cole.Zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka . Podszedł do mnie jakiś chłopak , i poprosił do tańca , był najprzystojniejszym facetem , którego widziałam . Poruszał się tak lekko i z wyczuciem . : 
- Jak ci na imię ? - Zapytał 
- Klaudia , a tobie ? 
- Jorge , świetnie tańczysz 
- Dziękuje a teraz muszę wracać do znajomego , miło mi było ciebie poznać . Żegnaj . - Powiedziałam to z przymusu .
- Żegnaj , piękna - Krzyknął 
Zobaczyłam  , że stolik jest pusty , Tomek się chyba obraził . Chciałam iść do domu ale Jorge wyciągnął mnie na parkiet . W pewnym momencie mnie pocałował , odepchnęłam go : 
- Pierdol się ! - powiedziałam ,chociaż bardzo mnie zauroczył . Zobaczyłam , że za mną stoi Tomson . Wyszedł , pobiegłam za nim . : - 
- Nie rozumiesz , że ja cię zaprosiłem na randkę ! - uniósł się 
- Ale nie rozumiesz , że ja nic do ciebie nie czuję ! Ja kocham ... - Nie dał mi dokończyć 
- Tak wiem , Barona . Nie wiem czego ja nie mam ! 
- Wcale nie ! Mojego byłego ... Wiesz co ty i tak nic nie zrozumiesz , bo jesteś Dupkiem ! - Mówiąc poszłam do domu Natalii . Byłam strasznie zrozpaczona . Zaczęłam się pakować . Poszłam do moich rodziców . Nie chciałam dłużej być u Natalii, przecież to jest jej dom . Porozmawiałam racjonalnie z mimi rodzicami.Tak,naprawdę to oni są moimi rodzicami . Ale cały czas zastanawiało mnie kim są moi rodzice .

środa, 11 września 2013

Rozdział 9

Natalia 
Wypisali mnie dzisiaj ze szpitala . Baron ma mnie odwieźć, bo niby jestem osłabiona!Oczywiście się nie zgodziłam.Poszłam przed siebie , ale niestety od razu się przewróciłam,no i Baron musiał mnie wziąć na ręce . Czułam się jak małe dziecko . Wsadził mnie na szczęście do samochodu, nie miałam zamiaru znów rozbić głowy.Gdy przyszłam , a raczej gdy mnie przyniósł na górę położyłam się na łóżko .
- Mogę zostać ?- spytał
-Okej,ale mogę cię o coś poprosić ?
- O co chodzi ?
- Zagrasz mi coś ? - spytałam i podałam mu gitarę
- Jasne ! A co może być ?
- Wasza piosenka ,,Pray4 love'' Okej ?
- Spoko - powiedział i zaczął grać . Rozmarzyłam się , a po dłuższej chwili zasnęłam przytulona do niego ... Nie interesowało mnie to co ktoś sobie pomyśli ... Byłam szczęśliwa . Po raz pierwszy w życiu szczęśliwa ...
*Następny dzień *
Gdy wstałam zasmuciłam się. Barona obok mnie nie było.Myślałam , że się na mnie obraził,ale na szczęście nie . Po chwili wszedł do pokoju z tacą na rękach.Były tam kanapki z serem i pomidorem oraz herbata.
- To dla mnie ? - spytałam
- Tak .
- Dziękuje
- Smacznego powiedział i podał mi tacę na kolana
- A ty nie jesz ? - spytałam
- Wiesz co ... chyba też zjem
Roześmiałam się.Usiadł obok mnie i zaczęliśmy jeść.Gdy zjedliśmy powiedział:
-Jak się czujesz ?
- Dobrze.Lepiej.Już nie czuję bólu.
-Super!Więć w takim razie co robimy?
- Robimy ? - Zdziwiłam się liczbą mnogą

-Tak . -  powiedział pewnie
-Hmm... To może najpierw pójdę się przebrać ?
- Okej -powiedział.Poszłam do łazienki i przebrałam się w takie coś :











Wróciłam do pokoju :
 -Gdzie idziemy ? - Spytałam
- Do mnie
- No okej . - powiedziałam .Poszłam jeszcze do pokoju Klaudii i powiedziałam jej , że idę . Pojechaliśmy jego srebnym volvo...