Zostało mi pół godziny do kolacji . Nie wiedziałam co ubrać więc wybrałam swoją ulubioną sukienkę :
- Cześć , gotowa ? - Zapytał Tomek
- Tak - Odpowiedziałam
Wsiadłam do jego czarnego porshe . Restauracja była nie daleko . Weszliśmy do restauracji wyglądała ona jak milion dolarów.Chciałam odsunąć sobie krzesło jednak wyręczył mnie Tomson . Zamówiliśmy spaghetti ja czerwone wino , a on Coca Cole.Zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka . Podszedł do mnie jakiś chłopak , i poprosił do tańca , był najprzystojniejszym facetem , którego widziałam . Poruszał się tak lekko i z wyczuciem . :
- Jak ci na imię ? - Zapytał
- Klaudia , a tobie ?
- Jorge , świetnie tańczysz
- Dziękuje a teraz muszę wracać do znajomego , miło mi było ciebie poznać . Żegnaj . - Powiedziałam to z przymusu .
- Żegnaj , piękna - Krzyknął
Zobaczyłam , że stolik jest pusty , Tomek się chyba obraził . Chciałam iść do domu ale Jorge wyciągnął mnie na parkiet . W pewnym momencie mnie pocałował , odepchnęłam go :
- Pierdol się ! - powiedziałam ,chociaż bardzo mnie zauroczył . Zobaczyłam , że za mną stoi Tomson . Wyszedł , pobiegłam za nim . : -
- Nie rozumiesz , że ja cię zaprosiłem na randkę ! - uniósł się
- Ale nie rozumiesz , że ja nic do ciebie nie czuję ! Ja kocham ... - Nie dał mi dokończyć
- Tak wiem , Barona . Nie wiem czego ja nie mam !
- Wcale nie ! Mojego byłego ... Wiesz co ty i tak nic nie zrozumiesz , bo jesteś Dupkiem ! - Mówiąc poszłam do domu Natalii . Byłam strasznie zrozpaczona . Zaczęłam się pakować . Poszłam do moich rodziców . Nie chciałam dłużej być u Natalii, przecież to jest jej dom . Porozmawiałam racjonalnie z mimi rodzicami.Tak,naprawdę to oni są moimi rodzicami . Ale cały czas zastanawiało mnie kim są moi rodzice .