Klaudia
-Ale Tomek!Co to ma znaczyć?!
-Kocham Cię.
-Brałeś coś?!
-Nie to jest prawda.
-Alee..-Niewiedziałam co powiedzieć.Zabrakło mi słów.Zaprosiłam Tomka do środka.Porozmawialiśmy trochę,a później on poszedł,a ja położyłam się spać.
*Rano*
Kiedy wstałam była już ,dopiero ósma.Wykonałam poranną toaletkę jak codzień i przebrałam piżamę na inne ubrania.Zadzwoniłam do Natalii:
-Natalia!Nie uwierzysz?!-Krzyknęłam uradowana
-Klaudia co za Dupek!?
-Kto?!Kto jest Dupkiem!?-Spytałam
-Baron kup sobie gazetę wczorajszą albo włącz sobie wiadomości.Co za facet z tupetem!!!!-Zaczęła krzyczeć
-Natalia.Ale nie widzę w tym problemu,że piszą o Tobie i Olku w gazetach i wszędzie.
-No właśnie WSZĘDZIE!
-Nie Uwierzysz teraz ty!-krzyknęłam
-No dawaj.Nic nie przebije gazet i reportaży ze mną.
-Ja..Ja i Tomek..Chyba jesteśmy...razem.
-To świetnie,ale dlaczego CHYBA?!
-Przepraszam,ale ktoś dzwoni do drzwi.Muszę kończyć.Pa
-Pa.
Rozłączyłam się po czym poszłam w stronę drzwi.Lekko zdenerwowana kilkukrotnym dobijaniem się do nowo kupionych drzwi Otwarłam je.
-Mama!?
-Nie wpuścisz mnie?!-Spytała
-Pewnie.Przepraszam,ale zdziwiła mnie twoja wizyta.
-Muszę ci coś powiedzieć.
-Słucham?!
-Ja i tata rozwodzimy się.
-Ale dlaczego?!
-Sama wiesz jaki on jest.
-Mam prośbę.?
-Ja też Córeczko.
-Mów pierwsza mamo.
-Mogę się u ciebie zatrzymać na kilka dni?!
-No pewnie,że tak.
-A teraz mów swoją prośbę.
-Dlaczego mnie adoptowałaś?!Jak to było?!
-Kiedy miałaś Pół roku moja siostra,a twoja mama zostawiła mi ciebie pod drzwiami i zniknęła.Pewnie teraz gdzieś się opala na jakiejś wyspie z zamożnym mężczyzną.Zawsze miała powodzenie u mężczyzn.A ja zaopiekowałam się tobą z miłą chęcią.Sama nie mogłam mieć dzieci,bo kiedy ja i Andrzej (Przyszywany Ojciec Klaudii) byliśmy młodzi mieliśmy po naście lat ja 16,a on 17 zaszłam w niespodziewaną ciąże.On mi ją kazał usunąć szantażował mnie,że jeśli tego nie zrobie porzuci mnie zostawi.I zrobiłam to.Tak stałam się bezpłodna.Dlatego iż lekarz który wykonywał zabieg był oszustem.
-Przykro mi.
-Było minęło.
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.Kto to może być?!
-Tomek?!Co ty tu robisz?!
-Mogę wejść?Czy będziemy stali na korytarzu.
-Jasne wchodź.
Poszłam z Tomkiem do kuchni tam siedziała mama:
-Mamo to jest Tomek.
-Miło mi Tomasz Lach jestem.Chłopak Klaudii.
-Karolina.Mama Klaudii.Córeczko to ja może pójdę do pomieszczenia.
-Dziękuje.
Nagle Tomek zaczął mnie namiętnie całować.A ja zaszczycona tak cudownym pocałunek odwzajemniłam go.
suuuuuuuuuper kiedy cdn?!
OdpowiedzUsuń