wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 4

Klaudia
- Jak się odnosisz do matki ? - Spytał zdenerwowany
- Tak samo jak ona do mnie!
- Ale ona jest Twoją matką!
- Jakoś nie zachowuje się jak rodzic.
- Bo , bo ...
- Bo co, kurde?
-Yyy..
-No tak...Lepiej poświęcić się dla pracy niż dla własnej córki ,zapomniała,! ?
- Ja nie jestem Twoją biologiczną matką.
- Ale jak to? -spytałam zmieszana.
- Zawsze byłaś dla mnie jak prawdziwa córka i zawsze nią będziesz.
-Ale...
-Ale ja za to jestem w stu procentach Twoim ojcem.
- O ja pierdole...
-Nie przeklinaj, proszę. -powiedziała matka.
-Mam pytanie...
-Tak?
    -Jak to możliwe, że ty jesteś moim ojcem?
    -Zdradziłem Isabellę i urodziłaś się ty.Twoja biologiczna matka zniknęła i nigdy więcej jej nie widziałem.
Pobiegłam na górę płacząc.Nie wiedziałam co mam robić, jak to możliwe? Wyszłam z domu trzaskając drzwiami.Dlaczego?Dlaczego to zawsze mi się przytrafiają takie rzeczy?Co ja takiego zrobiłam do jasnej cholery?Postanowiłam, że odwiedzę mojego chłopaka.Nacisnęłam na dzwonek :
-Kochanie, co się stało?Dlaczego płaczesz? -spytał.
-Życie mi się wali.
Opowiedziałam mu wszystko bardzo dokładnie i przytoczyłam dzisiejsza rozmowę z rodzicami.To dobrze, że przynajmniej on mnie rozumie.

1 komentarz:

Dziękujemy za każdy komentarz,który jest dla nas wielką motywacją. :)