Natalia
Przez całą drogę się śmialiśmy,gdy dojechaliśmy do jego domu byłam pod wrażeniem.Jego dom był wspaniały! Weszliśmy do środka.Zobaczyłam ogromny pokój z białymi ścianami,gdzie wisiało pełno obrazów i kilka gitar.Był tam też duży 52-calowy telewizor i karmelowa kanapa.Usiadłam na niej ,a on powiedział :
-Kawa czy herbata?
-Pytanie na śniadanie.-powiedziałam.Chodził mi oczywiście o programy telewizyjne.Zaśmiał się.
-Ale tak na serio.
-Na seio to wolę ,,Dzień dobry TVN''
Wybuchnęliśmy śmiechem,gdy już przestałam się śmiać powiedziałam:
-No nie no kawę poproszę.
Poszedł do kuchni,a do pokoju ,gdzie siedziałam na kanapie,wszedł pies.Pogłaskałam go po łepetynie,a ona zaczęła się łasić.Po chwili przyszedł Baron:
-Lily,do siebie!-krzyknął.
-Nie denerwuj się,ona przyszła się tylko przywitać.Zostaw ją w spokoju.
-Dobra.
Uśmiechnęłam się.
-Wiesz co,nie chcę tej herbaty.Idziemy na miasto.-powiedzuiałam.
-Jak chcesz.
-Ale Lily idzie z nami.
-Coś się jej tak uczepiła?
-Bo tak.
Poszliśmy do parku.
-Czy my jesteśmy razem?-spytał nieśmiało.
-Może...-powiedziałam tajemniczo.
-No ej....
-No co?
-Odpowiedz.
-Przecież odpowiadam.
-Jesteś niemożliwa!-krzyknął.
-Wiem!
Usiedliśmy na ławce i gadaliśmy. Gdy nadeszła 23 godzina,Aleksander postanowił odprowadzić mnie do domu.Kiedy po niego podeszliśmy,złapał mnie w talii.Popatrzałam w jego oczy,a po chwili zaczęliśmy się do siebie zbliżać i pocalowaliśmy się...
.
Gdy weszłam do domu,poszłam spać.Ale byłam tak szczęśliwa,że nie potrafiłam zasnąć....

Super !!! kiedy kolejny ?
OdpowiedzUsuńZa jakiś tydzień będzie - Klaudia
OdpowiedzUsuńSuper!!
OdpowiedzUsuń