Natalia
Sen:
,, Po chwili ujrzałam białe światło.Zaczęłam ku niemu iść.Ujrzałam Kamila.Podbiegłam do niego:
-Kochanie,kochanie ty żyjesz?-spytałam.
-Nie. I ty też nie.
-Czyli umarłam?-spytałam.
-Tak,ale tylko tymczasowo.Musisz do nich wrócić.
-Ale ja nie chcę.
-Spójrz.-powiedział.Moim oczom ukazał się obraz Klaudii i jakichś dwóch mężczyzn, Kamil znikł mi z oczu.Słyszałam wszystko co mówili:
-Dlaczego ona to zrobiła? Dlaczego?-pytała płacząca Klaudia.I wtedy, zobaczyłam kim są ci dwaj mężczyźni.To Baron i Tomson, z Afromental!
-Nie wiem,ale to nie usprawiedliwia cię z tego,że skoczyłaś za nią!-krzyknął Tomson.Co skoczyła?! A więc to nie były halucynacje...Klaudia zaczęła płakać,wtuliła się do Barona.
-Nie! Nie chcę tam wracać!-krzyknęłam gdy odnalazłam Kamila.
-Musisz.Ale jeszcze nie teraz,narazie możesz zostać.
-Och,dziękuję.-powiedziałam z sarkazmem.
Baron
Klaudia nadal rozpacza,boi się że Natalia się nie obudzi.Szczerze,ja też się boję.Chciałbym ją poznać. Klaudia jest całkiem fajna,fajnie się z nią gada i w ogóle.Nie wiem o co chodzi Tomsonowi,cały czas pierdoli, że powinna iść do psychologa. Niech sam idzie do psychologa...Albo lepiej nie.Psycholog miałby przerąbane.Zabrałem Klaudię do kina,Tomson chciał iść z nami,ale powiedzieliśmy,że ma spadać.Ale mimo to poszedł z nami.Gdy film się skończył Tomson poszedł załatwić ważną sprawę w toalecie.No i zostałem sam na sam z Klaudią.Gadaliśmy sobie,aż przyjechała dziewczynka na rolkach i przewróciła Klaudię.W ostatniej chwili ją złapałem.Długo patrzyliśmy sobie w oczy.I nagle nasze usta zaczęły się do siebie zbliżać:
-Ja nie mogę tego zrobić!-krzyknęliśmy równoczeście.Postawiłem ją na nogi i wybuchnęliśmy śmiechem.
-Jesteśmy pojebani!-powiedziałem.
-No wiem.-odpowiedziała Klaudia.I wtedy zobaczyliśmy,że Tomson stoi za nami.
-No to ja tu załatwiam ważne sprawy,a wy się mamlacie?!-krzyknął.
Zaczęłiśmy sie śmiać.W samochodzie Tomson powiedział Klaudii:
-Jak mogłaś mi to zrobić?-znowu zaczęła się śmiać.Myślała,że to żart,ale chyba nie zna za dobrze Tomsona.On się chyba w niej zakochał.
-Nie żartuj sobie ze mnie.-powiedziała.
-Ja to mówię na poważnie.
-Ale przecież my nie jesteśmy razem.
-A no tak racja,zapomniałem.-powiedział i odwrócił się w stronę okna.Gdy przyszedłem do domu, od razu położyłem się spać,byłem kompletnie wyczerpany.
Natalia
-Ktoś tu się zakochał.-powiedziałam Kamilowi.
-No rzeczywiście,Tomson coś czuje do Klaudii.Ale czy tobie nie podoba się Baron? Z taką nienawiścią patrzyłaś,gdy prawie się pocałowali.
-Nieeee.... Wydawało ci się...-skłamałam.
-Nie musisz mnie już okłamywać,ja nie istnieję.-powiedział anielskim głosem.
-Hahaha-zaśmiałam sie.-Bo ci uwierzę.A poza tym ja cię kocham.
-To nie ma znaczenia,musisz o mnie zapomnieć.-powiedział.
-Nie! Zawsze będziesz dla mnie najważniejszy.
-No dobrze, niech ci będzie,ale z czasem i tak o mnie zapomnisz.-powiedział,a ja dałam za wygraną nie chciało mi się z nim kłócić.Zmieniłam temat.
-Czy ty wiesz,ze Bartek był gejem?-zapytałam podkreślając słowo gejem.
-Powiedział ci?
-Nie.Klaudia go nakryła jak pieprzył sie z jakimś w łóżku.
-Aha....-powiedział.
-No to wiedziałeś czy nie?
-Tak.Przez ten cały czas cię okłamywałem.
-Jesteś z tego dumny?-spytałam.
-Tak.-powiedział i złapał moją twarz pocałowaliśmy się.,,
I wtedy sie obudziłam.Otworzyłam oczy i zobaczyłam,że nade mną stoi Baron,a ja trzymam jego twarz i go całuję.
-Co ty tu robisz?!-spytałam gdy uświadomiłam,sobie,że to nie Kamil.Uśmiechnął się szeroko.
-Uratowałęm cię.-powiedział dumny.
-O ty mój bohaterze.-powiedziałam z sarkazmem.Wybuchnął śmiechem.
Super rozdział!!! Kiedy kolejny ?
OdpowiedzUsuńŚwietby !
OdpowiedzUsuń